wersja polska 
wrzesień
24.09.2014 r. - Oświadczenie ZUK w sprawie dokonanej wycinki drzew w radomskich parkach
drzewo pozornie zdrowe

  W związku z opublikowaniem w lokalnych mediach artykułów prasowych, zawierających negatywne stanowisko Pani Poseł Marzeny Wróbel w sprawie rewitalizacji radomskich parków im. Tadeusza Kościuszki, Leśniczówka i Stary Ogród, Zakład Usług Komunalnych odnosi się do skrajnie subiektywnych opinii i bezzasadnych zarzutów dotyczących pierwszego etapu tychże inwestycji.

 Wycinki drzew zawsze spotykają się z mniejszymi lub większymi kontrowersjami niewielkiej grupy przedstawicieli lokalnych społeczności. Z naszych doświadczeń wynika, iż większość negatywnych głosów wyrażają osoby, które nie mają najmniejszej wiedzy z zakresu ogrodnictwa, a nawet nie potrafiące odróżnić podstawowych gatunków drzew. Pierwszy etap rewitalizacji radomskich parków, polegający na usunięciu najmniej wartościowych, w większości chorych już lub całkowicie zamarłych drzew, był konieczny do tego, aby wreszcie uporządkować szatę roślinną miejskich ogrodów i nadać im prawidłowy charakter miejsc bezpiecznego i zarazem przyjemnego wypoczynku. Poczynione przez kilka dekad zaniedbania w zakresie właściwego utrzymania szaty roślinnej radomskich parków, polegające głównie na tym, iż nie wykonywano regularnych cięć pielęgnacyjnych drzew oraz nie usuwano chorych i najmniej wartościowych drzew, doprowadziły do konieczności wycinki sporej liczby roślin. Należy zaznaczyć, że wiele z usuniętych drzew stanowiły odrosty i samosiewy bardzo kruchych gatunków, głównie mocno inwazyjnych klonów jesionolistnych czy topól czarnych. Dopuszczenie do niekontrolowanego rozrostu koron drzew rosnących w zbyt dużych skupiskach, doprowadziło do zamarcia szaty roślinnej, występującej w najniższych piętrach parków (krzewów, bylin i trawników). Jak już wielokrotnie informowaliśmy, wycinki drzew na terenach parków, były prowadzone zgodnie ze wszystkimi wymogami prawnymi. Zgodę na usunięcie wytypowanych drzew wydały stosowne jednostki administracyjne. W przypadku terenów zielonych, objętych strefą ochrony konserwatorskiej, oględziny wstępnie zakwalifikowanych do usunięcia drzew przeprowadzili m.in. przedstawiciele radomskiej Delegatury Mazowieckiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków, a następnie ten organ administracyjny wydał decyzje na wycinkę lub pozwolenia na dokonanie cięć pielęgnacyjnych.

 Subiektywne stwierdzenie, że radomskie parki straciły swój urok, nie wymaga głębszego komentarza. Wystarczy tylko przypomnieć sobie lub porównać zdjęcia obrazujące stan szaty roślinnej znajdującej się w tych oazach zieleni oraz towarzyszącej jej infrastruktury sprzed rozpoczęcia inwestycji. Należy przy tym zaznaczyć, iż projekt zarówno nasadzeń roślin, jak i przebiegu oraz lokalizacji elementów infrastruktury, opiniowały osoby posiadające bogate doświadczenie w kwestii ogrodnictwa i architektury krajobrazu.

 Zakład Usług Komunalnych od kilku lat ogrzewa część swoich pomieszczeń na terenie bazy technicznej piecem opalanym najgorszej jakości surowcem drzewnym, pozyskanym z wycinek prowadzonych na terenie miasta Radomia. Kupowanie energii cieplnej lub opału w sytuacji, gdy posiada się surowiec drzewny, rodziłoby ewidentne przesłanki niegospodarności. W takiej sytuacji nieracjonalne ekonomicznie wydają się również zakupy zrębek do obsypywania klombów z roślinnością iglastą, listew do naprawy czy produkcji ławek oraz palików do ochrony nowych nasadzeń.  

18.09.2014 r. - Letnie dekoracje kwiatowe wciąż zdobią radomskie ulice

 

ostatnie dni letnich dekoracji kwiatowych
..
ostatnie dni letnich dekoracji kwiatowych
..
ostatnie dni letnich dekoracji kwiatowych
..

ostatnie dni letnich dekoracji kwiatowych
..
ostatnie dni letnich dekoracji kwiatowych
..
ostatnie dni letnich dekoracji kwiatowych
..

ostatnie dni letnich dekoracji kwiatowych
..
ostatnie dni letnich dekoracji kwiatowych
..
ostatnie dni letnich dekoracji kwiatowych
..

11.09.2014 r. - Nowe nasadzenia w parku na Gołębiowie II. Drzewa przekazał sprawca dewastacji

 Chuligańskie wybryki w radomskich parkach i skwerach nie zawsze kończą się umorzeniem wszczętych postępowań z powodu niewykrycia sprawców. Dzięki coraz częstszej reakcji świadków i szybkim działaniom służb mundurowych udaje się ująć wandali, a następnie odzyskać wyrządzone straty w postaci przekazanych drzew czy donic.


 W ten sposób wzbogaciła się szata roślinna parku na Gołębiowie II o 6 szt. dorodnych buków pospolitych i purpurowych. Nowe drzewa odkupił i przekazał nam sprawca niedawnej dewastacji w tym miejscu. Nie jest to pierwszy taki przypadek. Na początku tego roku, w ten sam sposób, uzupełniliśmy kilka połamanych tui szmaragdowych w gazonach ustawionych wzdłuż ul. Żeromskiego. Wczesną wiosną odzyskaliśmy też kilkanaście plastikowych donic, które zostały zdjęte z kwietników znajdujących się na wyspie centralnej ronda im. Stanisława Mikołajczyka (koło dworca PKS) i roztrzaskane o asfalt.


 Na szczęście tego typu akty wandalizmu na utrzymywanych przez nas terenach zielonych zdarzają się coraz rzadziej. Niemniej jednak nieustannie apelujemy do świadków kradzieży lub dewastacji roślin i elementów małej architektury o szybkie powiadamianie dyżurnych Straży Miejskiej lub Policji. Jak pokazują tegoroczne przypadki, jest wówczas spora szansa na ujęcie sprawców na gorącym uczynku i zobowiązania ich do naprawy szkód. /MW/
 

naprawianie szkód
W czwartek (11 września) pracownicy ZUK sadzili buki w parku na Gołębiowie II. Rośliny odkupił i przekazał sprawca niedawnej dewastacji drzew w tym miejscu.
04.09.2014 r. - Testowaliśmy wielofunkcyjną kosiarkę marki Gianni Ferrari
  Dążąc do jak najlepszego standardu utrzymania powierzonych nam terenów zielonych, nieustannie poszukujemy na rynku rozwiązań ułatwiających osiąganie tego celu. W czwartek (4 września) testowaliśmy w zabytkowym parku im. Tadeusza Kościuszki profesjonalną kosiarkę samobieżną marki Gianni Ferrari. Pojazd ten jest stosunkowo lekki i posiada dwie osie skrętne, co niezwykle ułatwia koszenie trawników na zadrzewionych terenach.
  Dużym atutem tego typu kosiarki jest to, że zbiera ona skoszoną trawę i zalegające na niej np. liście do zasobnika o pojemności 1100 litrów. Samowyładowczy zasobnik pozwala na wysyp urobku na wysokość ponad 2 metrów, czyli nawet na dużą przyczepę ciągników rolniczych.
  Obecnie do koszenia większych połaci zieleńców na powierzonych nam terenach gminnych wykorzystujemy - w zależności od potrzeb - kosiarki doczepiane do miniładowarek firmy Avant i Multione oraz kosiarki samobieżne firmy Husqvarna. Kosiarki te posiadają funkcję mulczowania (rozdrabniania) trawy, lecz nie posiadają możliwości zbierania skoszonej trawy z liśćmi. /MW/
testowanie ferrari
Najnowszą na rynku kosiarkę samobieżną marki Gianni Ferrari testowaliśmy w czwartek (4 września) na terenie parku im. Tadeusza Kościuszki.
testowanie ferrari
Pojazd posiada zbiornik o pojemności 1100 litrów, do którego trafia skoszona trawa. W trakcie koszenia zbierane są również drobne gałązki
i liście.
testowanie ferrari
Noże zamocowane pod urządzeniem tnącym koszą
i jednocześnie rozdrabniają trawę wciąganą do zasobnika.